Analitycy uważają, że 2026 będzie dobry dla sektora nieruchomości
- Zarabianie na nieruchomościach
- Analitycy uważają, że 2026 będzie dobry dla sektora nieruchomości
Analitycy uważają, że 2026 będzie dobry dla sektora nieruchomości
-
Dodane przez Marek
- 26 lutego 2026
- 0
Rok 2026 może okazać się przełomowy dla krajowego rynku mieszkaniowego. Analitycy domów maklerskich wskazują, że sektor nieruchomości wchodzi w fazę ożywienia, a prognozowane wzrosty sprzedaży mieszkań u deweloperów mogą sięgnąć 14-16 proc. rok do roku. Impulsem do poprawy koniunktury ma być przede wszystkim spadek stóp procentowych, rosnące realne wynagrodzenia oraz powrót klientów, którzy w poprzednich kwartałach wstrzymywali decyzje zakupowe z powodu ograniczonej zdolności kredytowej.
Eksperci podkreślają, że obserwowana dziś szeroka oferta mieszkań gotowych nie powinna być interpretowana jako trwała nadpodaż. Ich zdaniem to efekt słabszego popytu w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku oraz braku zapowiadanego wsparcia systemowego dla kredytobiorców. W konsekwencji część lokali pozostała w ofercie dłużej, niż pierwotnie zakładano. Jednak w warunkach poprawiającej się dostępności finansowania oraz stabilizacji makroekonomicznej zapas ten ma zostać relatywnie szybko wchłonięty przez rynek.
Największa podaż jest w dużych miastach
Istotne jest zróżnicowanie lokalne. W miastach takich jak Katowice czy Łódź widoczna jest większa presja podażowa, co może wpływać na ostrożniejsze decyzje inwestycyjne deweloperów. Z kolei relacja popytu do podaży mieszkań w Warszawie, Krakowie czy Trójmieście pozostaje bardziej zrównoważona.
To właśnie w największych aglomeracjach koncentruje się aktywność największych graczy, którzy w ostatnich dwóch latach znacząco zwiększyli udział w zakupach nowych gruntów i dysponują zapleczem umożliwiającym szybkie uruchamianie kolejnych projektów.
Im mniejszy rynek, tym łatwiej negocjować
Analitycy zwracają uwagę, że rynek pierwotny nie jest homogeniczny. W segmencie projektów premium, zlokalizowanych w najlepszych częściach Warszawy czy Krakowa, możliwe są dalsze wzrosty cen w 2026 roku. Jednocześnie w inwestycjach o charakterze ekonomicznym, realizowanych na mniejszych rynkach, presja konkurencyjna może wymuszać bardziej agresywną politykę rabatową i elastyczne podejście do klienta. Oznacza to, że średnie wskaźniki cenowe nie oddają w pełni realnej sytuacji. Dynamika zależy od segmentu, lokalizacji i struktury oferty.
W ocenie ekspertów nie należy również oczekiwać gwałtownych szoków cenowych. Spadki cen transakcyjnych obserwowane pod koniec 2025 roku były w dużej mierze efektem promocji i działań wyprzedażowych, które pozwoliły nadrobić słabsze kwartały. Przy założeniu dalszego wzrostu płac w ujęciu realnym oraz łagodzenia polityki monetarnej, rynek powinien stopniowo osiągać równowagę, bez skokowych wzrostów przekraczających inflację.
Więcej zakupów na własne potrzeby
Zmianie ulega także struktura popytu. Mniejsza aktywność inwestorów kupujących mieszkania w celach spekulacyjnych lub pod wynajem może zostać zastąpiona przez nabywców realizujących własne potrzeby mieszkaniowe. Taki scenariusz sprzyja stabilizacji i ogranicza ryzyko przegrzania koniunktury.
Pozytywne nastawienie analityków dotyczy również perspektyw największych spółek deweloperskich. Wskazuje się, że podmioty o silnym bilansie i rozbudowanym banku ziemi będą zwiększać udział w rynku kosztem mniejszych firm, które mają ograniczone możliwości finansowania nowych projektów.
Całościowo obraz sektora na 2026 rok rysuje się jako stabilny i perspektywiczny. Przy sprzyjającym otoczeniu makroekonomicznym, umiarkowanej polityce cenowej oraz rosnącej aktywności kupujących, branża deweloperska ma szansę zachowywać się lepiej niż szeroki rynek. Prognozowane wzrosty sprzedaży mogą stać się jednym z głównych motorów poprawy wyników finansowych spółek.





